Company Logo

Filmy

Projekt PIONIER

Dlaczego PLATON ?

 

Dlaczego PLATON?

Rozmowa z dr Maciejem Stroińskim, kierownikiem projektu Platforma Obsługi Nauki PLATON

 

Czym jest PLATON, czy skojarzenie z ateńskim filozofem, twórcą idealizmu było zamierzone?  

– PLATON to spełnienie marzenia osób zajmujących się infrastrukturą nauki, o udostępnieniu zintegrowanych z siecią usług wspomagających środowisko naukowe. Już w czerwcu 2000 roku, kiedy został zaakceptowany projekt PIONIER – Polski Internet Optyczny – Zaawansowane Aplikacje, Usługi i Technologie dla Społeczeństwa Informacyjnego, znaczącym jego fragmentem były aplikacje i usługi obsługujące tzw. e-naukę. 

Projekt zakończył się w głównym zakresie wynikiem w postaci bardzo nowoczesnej sieci światłowodowej PIONIER. Ale usługi, z braku środków,  pozostały marzeniem. Dopiero projekt, który realizowany jest w ramach programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, pozwolił w końcu te oczekiwania powiązać w postaci pięciu bazowych usług, które mogą być dodane do PIONIERA i sieci miejskich. 

Wspólną nazwą dla tych usług jest Platforma Obsługi Nauki i z tego powstał akronim PLATON. Oczywiście ma się on kojarzyć z greckim filozofem i to skojarzenie ma oddać pewną nową filozofię patrzenia na sieci komputerowe. Przestajemy omawiać je w kategorii kilometrów światłowodów, przepustowości w kręgosłupie, czy to będzie 10, 40 czy 100 Gigabitów, a patrzymy na te sieci poprzez pakiet możliwości i usług. 

Chcemy żeby ten zmieniony sposób postrzegania sieci, poprzez usługi właśnie, stał się powszechnym sposobem spojrzenia na sieć.

Powiedział pan, że te usługi, które zostały wybrane, to są usługi bazowe, że jest to tylko pewna część. Dlaczego właśnie te pięć usług znalazło się w projekcie PLATON, czy to jest jakaś aktualna, paląca potrzeba, czy ewolucja narzędzi, które już były do tej pory wykorzystywane?

– Powiedziałbym, że to jest paląca potrzeba chwili, do której doszliśmy poprzez eksperymenty z narzędziami wcześniejszych generacji. To dlatego są one bazowe, że wiążą się z takim oczekiwaniem dostępności do usług sieciowych dla naukowca „zawsze i wszędzie” i to w sposób „szerokopasmowy”. Zmusza nas to do poszukiwania nowych technologii.

Tak naprawdę jesteśmy w obszarze dwóch technologii: technologii sieci światłowodowej i technologii bezprzewodowych sieci WiFi. W takim środowisku chcielibyśmy, aby ten dostęp był bezproblemowy, łatwy, szybki. A z drugiej strony – aby był autoryzowany i abyśmy w każdy miejscu, np. w czasie podróży służbowej, mogli z niego korzystać. Takie rozpowszechnienie w środowisku naukowym usług eduroam ma rewolucyjne znaczenie dla procesu badawczego. Naukowiec otrzymuje prosty i bezpośredni dostęp do świata wirtualnego, obejmującego aplikacje,  laboratoria i oczywiście światowy internet w trybie „zawsze i wszędzie”. 

Eduroam jest więc obecny nie tylko na kampusach jednostek naukowych uczestniczących w jej wdrażaniu, ale również w niektórych sieciach bezprzewodowych budowanych przez samorządy, dostępnych np. w miejscach publicznych. Próba oszczędzenia sobie konieczności wyjeżdżania, gdy potrzeba wspólnej pracy to system wideokonferencji, taki który odbywa się w sposób naturalny, bez zacięć, w codziennym otoczeniu. Ale mówimy o wideokonferencji HD, w wysokiej jakości, bowiem tylko taka konferencja jest zbliżona do tego, co mamy w życiu naturalnym. To jedna z tych usług, które na trwałe zmieniają możliwości wzajemnej komunikacji. Ich cechą jest wysoka jakość wymiany informacji z możliwością przekazu prezentacji i interakcji. Mogą więc być wykorzystane w szeroko rozumianych procesach naukowo-badawczych, np. jako narzędzie pracy grupowej. 

Przykładem takich profesjonalnych zastosowań może być medycyna czy edukacja, które dzięki powszechnemu użyciu narzędzia tej klasy, będą mogły realizować nowe wyzwania. Już w tym wymiarze, tych dwóch podstawowych usług komunikacyjnych mamy postęp innowacyjny w stosunku do tego, co było wcześniej. 

Kolejne usługi odbywają się na „zapleczu sieci”, żartobliwie można by powiedzieć, że są to usługi „ze ściany”. Jest to aplikacja na żądanie, system operacyjny na żądanie – usługi bardzo efektywnie realizowane, bardzo bezpiecznie, bo bazują na wirtualizacji sieci i zasobów, gdzie budowane jest środowisko dynamicznie na czas sesji użytkownika. 

Umożliwiają naukowcom dostęp do aplikacji i oprogramowania tylko wtedy, kiedy jest to wymagane i uniezależniają ich od żmudnego zarządzania licencjami oraz środowiskiem obliczeniowym. Bazują one na wykorzystaniu innowacyjnych technologii wirtualizacji środowiska obliczeniowego oraz przetwarzania chmurowego. 

W identyczny sposób udostępniamy usługi archiwizacji w sieci, możliwość przechowywania, ochrony danych i zabezpieczenia wyników badań, w takiej lokalizacji, która jest najwygodniejsza dla użytkownika. Ich ścisła integracja, jako funkcjonalności samej sieci, umożliwia bowiem zarówno bezpieczny, jak i efektywny dostęp do gromadzonych danych. Powstające w jej ramach laboratorium badawcze dla obszaru tzw. „sieci świadomych treści” to jednocześnie szansa realizacji wyzwania przechowywania w formie cyfrowej dostępnego w Polsce dziedzictwa kulturowego ludzkości.

W odniesieniu do piątej usługi – to jest to pewna rewolucja, a właściwie może – pierwszy krok rewolucji sieci, która to sieć staje się zupełnie nowym medium, „eterem” dla rozpowszechniania usług powszechnych takich jak radio i telewizja. W tym przypadku budujemy system naukowej telewizji internetowej. Umożliwia ona dokumentowanie i popularyzowanie badań naukowych, ilustrowanie możliwości ich innowacyjnych zastosowań i wdrożeń, stworzenie pewnej społeczności dzielącej się wiedzą o nauce, o prowadzeniu badań, o znaczeniu innowacyjności tych badań itp. W tej telewizji na każdym odcinku mamy transmisję szerokopasmową, dwukierunkową, równoczesną. Każdy może to w jakości HD odbierać, ale także każdy może w jakości HD nadawać. Jeśli każdy odbiorca może być również źródłem danych dla tej telewizji, to możemy na tę telewizję popatrzeć inaczej; że jest to telewizja interaktywna, z udziałem treści tworzonych przez uczestników w sposób interaktywny. 

Oczywiście, to jest pewna wizja, do której dojdziemy w jakiejś perspektywie, ale musimy mieć środowisko, w którym tego typu eksperymenty i badania będą prowadzone. Wielką wartością tej usługi jest także jej krajowy wymiar, który w ten proces budowania stymulatora nowoczesności angażuje wszystkie centra życia naukowego. Dzięki temu powstaje „żywe” laboratorium sieci nowych generacji, modeli tworzenia mediów interakcyjnych przyszłości, technologii telewizji trójwymiarowej (3D) oraz mediów o jakości przekraczającej HD (np. czterokrotnie – 4K, ośmiokrotnie – 8K).

Czyli pod pewnymi skrótami myślowymi, pod znanymi pojęciami typu telewizja, wideokonferencja, archiwizacja kryje się bardziej innowacyjna definicja niż do tej pory.

– Tak, absolutnie tak. To jest nowe, innowacyjne podejście do pewnych funkcjonalności, które wcześniej były znane. Natomiast dopiero nadanie im takiego wymiaru pod względem możliwości transmisyjnych, pod względem jakości i możliwości skalowalnego, powszechnego ich użycia, tworzy zupełnie nowe rozwiązania. 

Rozwiązanie, które będzie służyło środowisku naukowemu, ale które również ma referencyjny wymiar dla wielu aplikacji w sferach misji społecznej, tak jak e-edukacja, e-zdrowie, e-administracja – to są obszary, gdzie te wdrożenia naukowe, które realizujemy w PLATONIE mogą być w piękny sposób przeniesione i rozpowszechnione z bardzo dobrym skutkiem społecznym.  

Czy nie jest tak, że jedną z istotnych cech innowacyjności PLATONA jest skala zaawansowania projektu, wręcz powszechna skala objęcia tymi usługami? 

– Skalowalność rozwiązań, które robimy w PLATONIE na bazie sieci PIONIER, jest kluczem, jednym z wymagań, które stawialiśmy sobie budując tą platformę. To, że nasze usługi mogą być powszechne dla środowiska naukowego, gwarantują partnerzy, 22 jednostki wiodące, zapewniające całemu środowisku naukowemu w Polsce dostęp do sieci miejskich i komputerów dużej mocy obliczeniowej. 

Wszystkie te jednostki zapewniają powszechny dostęp środowiska naukowego do sieci i one będą również odpowiedzialne za rozpowszechnienie tej usługi na swoim terenie. Są też zobowiązane do rozwijania tej usługi w czasie 5 lat od zakończenia projektu. Jest to więc pewna ciągłość.

Jaki jest dalszy krok, bo rozumiem, że na PLATONIE podejście do sieci się nie kończy? 

– Na początku tej rozmowy użyłem takiego określenia: usługi „bazowe”. Usługi podstawowej komunikacji i korzystania z sieci, a więc możliwość wykonywania obliczeń, uzyskania dostępu do software-u, składowania swoich danych, to są wszystko funkcje podstawowe, podobnie jak telewizja naukowa HD. Szereg procesów, jak i narzędzi wyższego poziomu, przykładowo wirtualne laboratoria, będą potrzebowały obliczeń, komunikacji, rejestracji tego, co się dzieje. W związku z tym, obecne usługi będą stanowiły bazę dla platform gromadzących wiedzę, która będzie współdzielona przez zainteresowane zespoły naukowe.

Jak się zarządza tak wielkim, jak PLATON, projektem?

– W PLATONA zaangażowane są dziesiątki, a nawet setki ludzi z 22 ośrodków rozrzuconych po całej Polsce. Udaje nam się to robić, choć nie jest to zadanie łatwe. Zbudowaliśmy strukturę macierzową zarządzania. Ja jestem kierownikiem całego projektu, ale w tych działaniach wspomagają mnie trzy osoby odpowiedzialne za poszczególne obszary. 

Za działania merytoryczne, w szczególności za koordynowanie tych działań z planami zakupów, z planami przetargowymi, odpowiedzialny jest koordynator merytoryczny, którym jest Robert Pękal. Za sprawy finansowe na poziomie całego projektu odpowiada koordynator ekonomiczny, Aleksandra Nowaczyk. PR-em PLATONA zajmuje się Wojciech Bohdanowicz. 

U każdego z partnerów mamy lokalnego koordynatora merytorycznego, a także lokalnego koordynatora finansowego. Każda z usług ma swojego kierownika, który nadzoruje proces jej realizacji; jest on wspomagany przez zastępcę. Myślę, że jest to odpowiednia chwila, żeby tym wszystkim, którzy działają w projekcie PLATON i spełniają te ważne funkcje, serdecznie podziękować i życzyć samych sukcesów i zadowolenia z pracy. Oby się to wszystko udało.

Rozmawiał: Damian Niemir

Źródło: Pionier magazine